ZAPOŻYCZONA NAZWA

Żadnego sztucznego systemu samoobrony nie wymyślono jednak za biur­kiem. Kano doskonale rozumiał potrzebę nieustannego pratycznego weryfiko­wania założeń. W tym cełu na przedmieściu Tokio – Shitaya, w buddyjskiej świątyni Eishoji wynajął niewielki pokoik, w którym mieściło się zaledwie 12 mat tatami (typowy wymiar tatami – 186 x 93 x 6 cm). Aby uniknąć niechęci modernistów do rzekomo zdyskredytowanego ju-jitsu zapożyczył, jak to już wspomniałem, nazwę judo. Z czasem jego salka stawała się coraz bardziej popularna i Kano otworzył wielką salę na 100 mat w dzielnicy Koishikawa. Na jej bazie stworzono później słynny Kodokan – wielopiętrowy budynek z pięknymi salami gimnastycznymi. Nazwa oznaczała „Miejsce, gdzie uczy się Drogi”. Nowy system walki torował sobie drogę do sławy nie bez przeszkód. Pokona­no je ostatecznie w 1886 roku, kiedy to zorganizowano „Turniej Prawdy” w któ­rym najlepsi zawodnicy Kodokanu zmierzyli się ze szkołą yoshin-ryu kierowaną przez Totosuke Hikosuke. Kodokan odniósł błyskotliwe zwycięstwo zwłasz­cza dzięki walkom, jakie stoczył Shiro Saigo, którego postać omówię nieco bli­żej przy omawianiu rodowodu aikido.

ZAJĘCIE DLA MAMUTÓW

Na fali gwałtownie rozwijającego się modernizmu sztuki wałki bazujące na tradycjach z wolna dogorywały. Zajmowanie się „starymi” rzeczami było uwa­żane za zajęcie dla „mamutów”, za trącące myszką. Na lekcje do Iso uczęszczały nieliczne osoby, przez wiele miesięcy Kano bywał jedynym uczniem. Kiedy Iso Masatomo zmarł, Kano trafił na trening do Tsunetoshi Jikubo, który instruował w zakresie kito-ryu. Technika rzutów tej szkoły wywarła na Kano wielkie wraże­nie . Jednocześnie z treningami i zajęciami na studiach zaczął szperać w bibliote­kach i antykwariatach, skupować, niekiedy za bezcen, rozmaite stare szpargały i intensywnie poszukiwać śladów dawnych szkół. Okazało się, że w antykwaria­tach można było nabyć istne bogactwo zapisków i instrukcji – Kano wyrobił so­bie pogląd o tradycjach różnych szkół i ich specyficznych technikach.Najpierw usystematyzował swoje zbiory, później zaś zbadał możliwości stwo­rzenia wielkiego, eklektycznego systemu ju-jitsu. Myślą przewodnią było opra­cowanie systemu skutecznego a zarazem na tyle pozbawionego starych brutal­nych technik, aby mógł on odpowiadać kryteriom nowoczesności. Zabicie czy ciężkie okaleczenie przeciwnika nie było już przecież potrzebne, gdyż i poje­dynki na śmierć i życie stały się archaizmem. Marzeniem Kano stało się takie oczyszczenie swego systemu, aby można go określić zarówno jako metodę wy­chowania, technikę samoobrony i nowoczesny sport.

KODOKAN JUDO

Termin judo, znaczący tyle, co „łagodna droga” czy też „droga łagodności”, używany był początkowo przez mało znaną szkołę Jikishin-ryu i stamtąd został zapożyczony przez Jigoro Kano, urodzony w 1860 roku w Mikage, w pro­wincji Settsu, ukończył kolegium literatury na Uniwersytecie Cesarskim w 1881 roku. Był to człowiek typowy dla swej epoki. Rozkochany w tradycji a zarazem zajadły mo­dernista, zawsze starał się połączyć wyjnagania nowych czasów z umiłowaniem historycznej przeszłości. Stąd był zarówno założycielem pierwszego klubu siatkówki w Japonii (w 1878 roku), jak i najwytrwalszym badaczem systemów walki wręcz. Karięra Kano rozpoczęła się od nauki pod kierunkiem Hachinosuke Fukuda, ucznia Mataye- mona Iso. Po tajemniczej śmierci mistrza w 1879 roku (prawdopodobnie został zamordowany) szkołę przejął Masatomo Iso, następca Fukudy, trzeci z kolei „szef-instruktor” Tenjin-shinyo-ryu.

MISTYCZNE WIDZENIA SAMURAJA

Szkołę Sosuishitsu-ryu założył w połowie XVII wieku Fugatami Misanori Hannosuke – samuraj, który w klasztorze również przeżył mistyczne widzenie, a jego zainteresowania dla walki wręcz wyniknęły z powodów podobnych do tych, którymi kierował się Jushin Sekiguchi. Początkowo szkoła była dość słabo skodyfikowana i kiedy zabrakło mistrza żaden z uczniów nie potrafił osiągnąć takiego poziomu jak Hannosuke. Dopiero wybitnie uzdolniony Shitama Matai- chi przestudiował niejasne zapiski i w następnych latach rozwinął szkołę wpro­wadzając ją przez to do historii i przydając jej sławy. Nagakatsu Inouye stworzył podwaliny techniki zwanej Kushin-ryu. Jego syn nie osiągnął wielkiej sławy, za to wnuk Inugami Nagayasu, znany pod przydom­kiem Gumbei, zasłynął jako prawdziwy mistrz. W jego wykonaniu Kushin-ryu stało się bardziej kompleksowym systemem. Podobno nie bez znaczenia (pisze o tym Habersetzer w pracy cytowanej wcześniej) był fakt, iż Gumbei pobierał w 1717 roku nauki od kontynuatora kito-ryu, niejakiego Takino (Hachinosuke Takino, zm. w 1723).

ZAŁOŻYCIEL SZKOŁY

Założycielem szkoły Sekiguchi-ryu był Jushin Sekiguchi. W młodości znako­mity mistrz szermierki, z czasem obrócił swe zainteresowania na walkę wręcz z uzbrojonymi miecz przeciwnikiem, zwłaszcza w kontekście utraty jednego z dwóch mieczy podczas walki. Później odkrył, że pewna biegłość w technikach pozwała walczyć nawet zupełnie bez broni, byle wykorzystać element zaskocze­nia. W działalności szkoleniowej pomogła mu niezła pozycja finansowa, dzięki spokrewnieniu z rodziną Imagawa-jednym z najpotężniejszych klanów. W wie­ku dojrzałym Sekiguchi przeniósł się do Tokio (Edo) – jego szkoła cieszyła się tam wielką sławą. Twórcą innej sławnej szkoły – Shibukawa-ryu, był Bungoro Shibukawa; uczeń Hachirozaemona Sekiguchi, syna Jushina Sekiguschi. Shibukawa zasły­nął z przywiązywania wielkiego znaczenia do doskonałości technicznej w walce, a także z powodu dostosowania technik swej szkoły do różnych sytuacji życia co­dziennego – miał podobne’zainteresowania jak Gichin Funakoshi – kodyfikator karate, który uczył jak bronić się jedząc, pijąc, siedząc i leżąc, mając ręce zajęte fajką lub pałeczkami do ryżu.

WIELKA POSTAĆ JU-JITSU

Matayemon Iso, jedna z najsłynniejszych postaci w dziejach jujitsu, urodził się ok 1800 roku. Mając 15 lat przywędrował doTokio (wówczas Edo)poszukując nauczyciela rzemiosła rycerskiego. Po licznych perypetiach trafił do szkoły prowadzonej przez Oribe Hitotsuyanagi, który kontynuował tradycję Yoshm- -ryu W szkole tej pobierał nauki przez lat siedem – az do przedwczesnej śmierci mistrza Później znów błąkał się w poszukiwaniu najlepszej szkoły, az wreszcie S do Joyemona Homma, który uczył shin-no-shindo ryu. Po kilku latach Iso postanowił odejść od mistrza i założyć własną szkołę. Póki co wybrał się Jednak na musashuguyo” – wędrówkę po różnych dojo w całym kraju w celu wypróbo­wania swych technik w walce z innymi mistrzami bądz pobieramana sujących szkołach. W czasie tej wędrówki instruował uczniów, którzy chcielrmu towarzyszyć. Pewnego październikowego dnia dotarł do miejscowości Kusatsu w prowincji Omi. Przypadkiem zauważył jak kilku uzbrojonych usi­łuje obrabować mocno pijanego samuraja i stanął w  jego obronie swego ucznia Nishimury łatwo obezwładnił opryszków Nie wiedział jednak, ze byli to członkowie wielkiej bandy terroryzującej całą okolicę.